
Już na początku należy się czytelnikom wytłumaczenie, że klucz ziemski to kilka wsi przeważnie sąsiadujących ze sobą i należących do jednego właściciela.
Teresa Gałczyńska, dokumentalistka historii lokalnej, zrealizowała kolejny temat związany z nieodkrytymi kartami historii gminy Łańcut, a konkretnie dóbr ziemskich, jak to się w tym czasie określało, leżących w województwie ruskim, w Ziemi Przemyskiej. Posiadali je lub dzierżawili reprezentanci znanych szlacheckich rodzin, których nazwiska znajdziemy w każdym podręczniku historii Polski. Klucz ten, nazwany od największej miejscowości, swoim zasięgiem obejmował pięć wsi z folwarkami (Albigowa z Honiami, Handzlówka, Wysoka z Zakrzaczem, Kraczkowa i Rogóżno) oraz dwie wsie bez folwarków. Chłopi z Cierpisza odrabiali pańszczyznę w Kraczkowej, a z Korniaktowa w pobliskim Rogóżnie. Niewiele ukazuje się takich publikacji o problematyce gospodarczej (młyny, browary, gorzelnie, karczmy) i społecznej regionu sprzed prawie trzystu lat, a zainteresowanych jest wielu.
W XVIII w. zależność poddańcza chłopów wynikała z prostego faktu, że nie posiadali oni ziemi na własność, a jedynie użytkowali pańskie łany. Osobiście jednak byli podporządkowani prawnemu administratorowi, wykonując ciążące na nich wszelkie powinności przewidziane w inwentarzu ekonomicznym, spisanym na gruncie w obecności widzów (świadków). Formalnie właściciel ziemski nie posiadał władzy sądowej nad poddanymi, lecz prawo niezapisane, istniało już w zwyczaju. W 1698 r. Antoni Karol Korniakt wieś Albigową oddał w dzierżawę Skarbkom, a potem cały klucz trzymał Aleksander Sołtyk i jego synowie, od 1748 r. Rafał Skarbek, a dziesięć lat później w 1758 r. część majętności przejął Franciszek Salezy Potocki, po jego śmierci odziedziczył syn Stanisław Potocki. W 1791 r., prawną dysponentką klucza albigowskiego została Julianna Rzewuska.
Korzyści z majątków ziemskich czerpali dzierżawcy, którym możnowładcy oddawali miasta, wsie, lasy w zastaw za pożyczki, z reguły na pokrycie własnych długów, gdy marnotrawione rodowe fortuny już nie wystarczały. O niewolniczej pracy chłopów, ich nędzy, poddaństwie, rocznych daninach zaświadczają m.in.: raporty urzędników dworskich. Do opracowania dołączono przykładowe raporty z robót pańszczyźnianych oraz kopie oryginalnych austriackich map wsi. Zachęcamy do zapoznania się z tą ciekawą publikacją wydaną nakładem własnym autorki.
Do nabycia w Księgarni NOVA w Łańcucie i w Euro Sklepie w Wysokiej.
--------------------------------------------------------------------------
Inne publikacje T. Gałczyńskiej to m.in.: "Historia Szkoły Podstawowej w Albigowej" (2 tomy), "Szkolnictwo w powiecie łańcuckim w latach 1868-1939", "Karty z przeszłości" (tam rozdział o Zagładzie Żydów w Albigowej i miejscach ich pochówku), o historii Straży Pożarnej w Łańcucie "W służbie społeczeństwu i tradycji: przez wielki na Ziemi Łańcuckiej" (wraz z R. Poterkiem).

Zarejestruj się
Zaloguj się






















Redakcja telefon
Skrzynka alarmowa
Redakcja e-mail