Wersja mobilna     +   Dodaj wydarzenie    Dodaj aktualność    Dodaj galerię    Zgłoś temat    Dodaj ogłoszenie    Dodaj ofertę  

Przeczytaj:
Zalane domy, nieprzejezdne drogi
Zerwane mosty i drogi
Możliwa trąba powietrzna. Najwyższy stopień zagrożenia w powiecie
Premier wizytuje zniszczone tereny
home > Start > Aktualności > Drukarki Verashape pomogą m.in amerykańskim futbolistom
Rozmiar tekstu:
AAA
JASIONKA
2020.05.29 08:52 | aktualizacja: 2020.05.29 09:20

Drukarki Verashape pomogą m.in amerykańskim futbolistom

Po sześciu latach od sprzedaży pierwszej drukarki 3D założona przez rzeszowianina Tomasza Szymańskiego firma Verashape przenosi produkcję z Inkubatora Technologicznego w Jasionce do własnego zakładu w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym "Aeropolis". Przeprowadzka nastąpi do końca czerwca i zbiega się z premierą nowej linii drukarek - unikatowych w skali świata. Umożliwiają druk jeszcze bardziej skomplikowanych elementów. Podkarpacka firma będzie na nich drukować m.in. wzmocnienia do kasków zawodników Ligii Futbolu Amerykańskiego (LFA). Technologia pozwala na personalizację produktu i dopasowanie go do kształtu głowy każdego gracza.
Drukarki Verashape pomogą m.in amerykańskim futbolistom
Drukarki Verashape pomogą m.in amerykańskim futbolistom

Ciągły rozwój produktu, systematyczne powiększanie rynku i inwestycje wsparte funduszami unijnymi to elementy strategii, które sprawiają, że firma Verashape jest dziś na dobrej drodze do światowego sukcesu. To także przykład tego, jak konsekwentnym działaniem można pasje zamienić w biznes. Tomasz Szymański od ponad 20 lat zajmuje się oprogramowaniem do sterowania maszynami numerycznymi - frezarkami, tokarkami, wycinarkami laserowymi i plazmowymi. Na tym też na początku koncentrowała się firma Verashape założona przez niego w Rzeszowie, w 1996 roku.

- Kiedy na rynku pojawiły się drukarki 3D, które również są profesjonalnymi urządzeniami sterowanymi numerycznie, moje zainteresowanie nimi było naturalne. Była to nisza, w której dostrzegłem szansę dla rozwoju własnego produktu. Dostępne wtedy drukarki były bardzo drogie lub słabe jakościowo. Postanowiłem zaoferować własne - wspomina Tomasz Szymański, prezes Verashape.

Sześć lat temu, w 2014 roku, firma sprzedała pierwsze drukarki, m.in. do amerykańskiego Massachusetts Institute of Technology. - Nasze drukarki od początku cieszyły się zainteresowaniem - stwierdza Tomasz Szymański. - Mamy własne, opatentowane w Polsce i za granicą rozwiązania, których nie posiada konkurencja. Unikalne w skali świata. Pierwsze drukarki dedykowane były klientowi profesjonalnemu. Cechowała je duża dokładność i duża szybkość wydruku.

Okazało się, że na rynku istniało duże zapotrzebowanie na urządzenia umożliwiające druk z tworzyw wymagających wysokich temperatur, typu PEEK czy PEI. Drukarki 3D VSHAPER, wyposażone w opatentowaną przez rzeszowian głowicę, to zapewniały. Pozwalały także na wydruk wykorzystujący dwa materiały w jednym procesie i tworzenie wyjątkowo skomplikowanych prototypów.

- Nasze drukarki posiadały podobne rozwiązania technologiczne, jakie kilka lat temu oferowała tylko jedna amerykańska firma. Przy czym jej drukarki były skomplikowane i kilkakrotnie droższe od naszego urządzenia, nasze - o wiele prostsze - pozwalały równie efektywnie drukować z materiałów wysokotemperaturowych wykorzystywanych w przemyśle, czy medycynie. Pole robocze naszej drukarki było wprawdzie mniejsze, ale też klienci nie potrzebowali większego. Nasze urządzenia pozwalały im drukować małe detale z dużą dokładnością - opisuje prezes Verashape. Do rodzinnego biznesu wkrótce dołączył syn założyciela - Marcin, absolwent mechaniki i budowy maszyn na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Jako product menager jest współodpowiedzialny za strategię rozwoju produktów Verashape.

Firma z konkurencyjną ofertą drukarek 3D zaczęła znajdować coraz więcej kontrahentów i zaczęła zwiększać produkcję, co wiązało się z planem budowy własnego zakładu. Na początku zdecydowała się wynająć hale produkcyjne i biuro w Inkubatorze Technologicznym w Jasionce, na terenie Podkarpackiego Parku Naukowo-Technologicznego "Aeropolis". - Uznaliśmy to za najrozsądniejsze rozwiązanie. Chcieliśmy wybudować własną fabrykę. Założyliśmy, że postawimy ją w specjalnej strefie ekonomicznej, by skorzystać z ulg podatkowych dla inwestorów. Kupiliśmy działkę na terenie "Aeropolis", w Tajęcinie. Do czasu zakończenia inwestycji postanowiliśmy korzystać z pomieszczeń inkubatora. Koszty wynajmu były niższe niż poza strefą, a cała infrastruktura pozwoliła na lepszą organizację pracy. Teraz nasz nowy zakład jest już wybudowany i końcem czerwca planujemy do niego się przeprowadzić. W tej chwili działy firmy są rozproszone. W dwóch lokalizacjach w Rzeszowie mamy biura, w Jasionce prowadzimy produkcję. Zatrudniamy już ponad 70 osób. Nowa siedziba pozwoli wszystko skupić w jednym miejscu, a także sprawniej działać. Dziś wiele rzeczy zlecamy na zewnątrz. Współpraca nie zawsze jest doskonała. W większym zakładzie więcej rzeczy będziemy mogli produkować sami, zapewniając sobie dostawy just-in-time.

W nowym budynku w Tajęcinie Verashape zadebiutuje również z nową linią drukarek VSHAPER 5AX. Nowy produkt powstał w ramach projektu o nazwie "Innowacyjna w skali świata drukarka przyrostowa" o wartości blisko 12 mln zł i otrzymał dofinansowanie w wysokości 8,6 mln zł z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020.

- Ten projekt rozwijamy od pięciu lat. Opracowaliśmy nową technologię druku niedostępną do tej pory na rynku. Jest to druk pięcioosiowy - tłumaczy prezes Szymański. - Światowa premiera miała się odbyć pod koniec maja na międzynarodowych targach. Z powodu epidemii koronawirusa musieliśmy jednak ograniczyć pracę i przenieść premierę na jesień.

Drukarka 5AX wprowadza technologię unikalną w skali świata i jest już duże zainteresowanie tym produktem ze strony przemysłu lotniczego, samochodowego, a także sportu.

95 proc. odbiorców Verashape to klienci przemysłowi. Drukarki z Rzeszowa kupuje również branża medyczna, instytuty naukowe. W Europie, Stanach Zjednoczonych, Chinach, Ameryce Południowej, Afryce. - Ostatnio sprzedaliśmy drukarkę medyczną do Urugwaju, dla instytutu, który drukuje na niej elementy pozwalające leczyć złamanie żeber. Wszczepiają je, by kość mogła właściwie się zrastać. W przeciwieństwie do Europy, w której przepisy związane z wdrożeniem nowych procedur medycznych są bardzo restrykcyjne, Chiny i Ameryka Południowa na szeroką skalę wykorzystują już druk 3D w medycynie. Drukowane elementy są wykorzystywane m.in. w leczeniu złamań.

Zdaniem Tomasza Szymańskiego, druk 3D z czasem zastąpi produkcję tradycyjną. Formy wtryskowe, obróbka metalu - to obróbka ubytkowa. W przypadku druku 3D odpadu jest znacznie mniej. Jest to także technologia mniej energochłonna. Można drukować detale, które są nie do wykonania inną technologią.

Verashape pracuje zatem nad nowymi funkcjami w swoich drukarkach. Stale je udoskonala, słuchając także, czego oczekują klienci. - W nowej siedzibie firmy piętro nad halą produkcyjną zajmie dział badawczo-rozwojowy - mówi Marcin Szymański. - Cały obiekt ma 2 tys. mkw. Z przodu mieści się biurowiec, a w nim zarządzanie, księgowość, marketing, biura handlowe, centrum szkoleniowe z zapleczem socjalnym i recepcją. To pierwszy etap inwestycji. Takich budynków ma tu stanąć trzy. Mamy szersze plany rozwojowe.

Verashape, która dziś sprzedaje około 100 drukarek rocznie - często robionych na zamówienie klienta, z dodatkowymi opcjami - będzie zwiększać produkcję i zatrudnienie. - Największą szansę na pracę mają osoby z wykształceniem technicznym i wyższym, absolwenci wydziałów elektrycznych, elektroniki, automatyki, mechanik - mówi Tomasz Szymański.

- Rozwój Verashape wpisuje się w strategię wsparcia biznesu realizowaną przez Podkarpacki Park Naukowo-Technologiczny "Aeropolis" - firma rozwija produkcję wynajmując po preferencyjnych stawkach hale w Inkubatorze Technologicznym, realizuje projekty badawczo-rozwojowe, a następnie inwestuje w specjalnej strefie ekonomicznej i buduje własny zakład produkcyjny. Podobną ścieżkę przeszły rodzime firmy: ML System, Bernacki Industrial Services czy Cyfrowa Foto. To pokazuje, że udało się stworzyć skuteczny ekosystem dla rozwoju podkarpackiej gospodarki - zauważa Mariusz Bednarz, prezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A., która zarządza Aeropolis.

Red
REKLAMA
Oceń:
0 głosów
Drukarki Verashape pomogą m.in amerykańskim futbolistom, 0 out of 5 based on 0 ratings
Udostępnij:   Śledzik   Facebook   GG   Twitter   Blip
Red dodany
 
Odsłon: 1305
Dodaj zdjęcie

Waszym zdaniem (0)

Podaj login i hasło:
Login:
Hasło:
Skomentuj na forum:
Zarejestruj się
Jesteś już zarejestrowany na lancut.gada.pl? Zaloguj się
Imie lub nazwa:
Treść komentarza:
Przepisz niebieski tekst z obrazka wyżej:
Brak wpisów, Twój komentarz może byc pierwszy.
Zgodnie z ustawą o świadczeniu usług droga elektroniczna art 14 i 15 (Podmiot, który świadczy usługi określone w art. 12-14, nie jest obowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych) wydawca portalu lancut.gada.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Przy komentarzu niezarejestrowanego użytkownika będzie widoczny jego ZAKODOWANY adres IP. Zaloguj/Zarejestruj się.
REKLAMA
REKLAMA

Najpopularniejsze

Ostatnie komentarze

REKLAMA
REKLAMA
 
telRedakcja telefon

535 977 761

alarmSkrzynka alarmowa

alert@lancut.gada.pl

emailRedakcja e-mail

redakcja@lancut.gada.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone lancut.gada.pl Projekt graficzny CePixel wykonanie eball hosting home.pl
Mapa strony | Fotowoltaika, montaż i wycena
x